
Referendum odwoławcze: Czy staje się trzecią turą wyborów?
Kiedy referendum odwoławcze staje się niebezpieczną bronią polityczną? Przeczytaj nowy felieton o odpowiedzialności, emocjach i stabilności w samorządzie.
Potrzebujemy prostego mechanizmu odwołania parlamentarzystów przez obywateli w trakcie kadencji, choćby przez lokalne referenda. Skoro są naszymi reprezentantami, powinni móc zostać odwołani, jeśli przestają pełnić swoje funkcje — tak jak można odwołać prezydenta miasta czy burmistrza. To nie zamach na demokrację, to jej wzmocnienie.
Zmniejszenie liczby posłów i senatorów to nie fanaberia, tylko krok w stronę nowoczesnego, sprawnego państwa. Ta zmiana może w dłuższej perspektywie przynieść Polsce realne korzyści, zarówno finansowe, jak i jakościowe, a także zwiększyć zaufanie obywateli do instytucji demokratycznych.Parlament powinien być elitą intelektualną i moralną, a nie schronieniem dla partyjnych lojalistów. Mniejszy parlament oznacza:
· niższe koszty utrzymania,
· większą przejrzystość działań,
· łatwiejszą kontrolę społeczną,
· wyższą jakość debaty i legislacji,
· większą odpowiedzialność za słowa i decyzje.

Kiedy referendum odwoławcze staje się niebezpieczną bronią polityczną? Przeczytaj nowy felieton o odpowiedzialności, emocjach i stabilności w samorządzie.

W biznesie zwalniamy za brak wyników. Dlaczego w samorządzie odwołanie polityka graniczy z cudem? Przeczytaj felieton o tym, jak odzyskać kontrolę nad władzą.

Kiedy polityka staje się teatrem, a obywatele widzami, największą cenę płaci państwo. Przeczytaj felieton o tym, jak polityka emocji niszczy reformy.

Kiedy polityka staje się teatrem, a obywatele widzami, największą cenę płaci państwo. Przeczytaj felieton o tym, jak polityka emocji niszczy reformy.

Polska kultura narzekania ma się świetnie. Dlaczego tak łatwo analizujemy porażki, a nie potrafimy cieszyć się z sukcesów? Przeczytaj nowy felieton.

Zmęczenie codziennym spektaklem politycznym nie wynika z ideologii, ale z braku skuteczności państwa. Polityka, zamiast rozwiązywać problemy, zaczęła je mnożyć. Dlaczego decyzje zastąpiono konferencjami prasowymi, a merytoryczne zarządzanie ustąpiło miejsca walce o wizerunek? Czas na radykalne rozdzielenie polityki od profesjonalnego rządzenia.