
Referendum odwoławcze: Czy staje się trzecią turą wyborów?
Kiedy referendum odwoławcze staje się niebezpieczną bronią polityczną? Przeczytaj nowy felieton o odpowiedzialności, emocjach i stabilności w samorządzie.
Zauważyłem, że moje rozważania często są dalekie od optymizmu. Dlatego pojawiło się we mnie pytanie: czy politycy nie powinni częściej stosować ewaluacji polityki publicznej, aby zrozumieć rzeczywiste efekty swoich działań?
Celem ewaluacji jest spojrzenie wstecz i odpowiedź na pytanie, czy dana polityka publiczna osiągnęła zamierzone cele. System zdrowia – czy naprawdę stał się bardziej dostępny?
A uczniowie? Czy lepiej rozumieją otaczający ich świat, czy tylko spędzają więcej czasu na testach?
Z kolei programy społeczne – czy rzeczywiście wspierają obywateli, czy raczej są narzędziem zdobywania głosów?
Dlatego właśnie ewaluacja powinna być standardem – ale to wymaga odwagi.
Przyznanie się do błędu w polityce to wciąż temat tabu. W dobie mediów społecznościowych, gdzie każda porażka staje się viralem. W rezultacie łatwiej zatuszować niepowodzenie niż je przeanalizować. Co więcej, łatwiej zmienić narrację niż wziąć odpowiedzialność.
Największy paradoks polega na tym, że my – obywatele – rzadko pytamy o efekty. Choć wiemy, że to niebezpieczne, zbyt łatwo ulegamy emocjom i zbyt chętnie wierzymy w obietnice. W efekcie łatwiej sprzedać strach niż dane. Łatwiej rzucić slogan niż pokazać wykres.
Dopóki ewaluacja polityki publicznej nie stanie się częścią naszej kultury obywatelskiej, będzie przegrywać z hasłami kampanijnymi i memami z internetu.
Może nadszedł moment, byśmy wymagali od polityków nie tylko deklaracji, ale także dowodów skuteczności. Z tego powodu pytanie „co obiecuje?” powinno ustąpić miejsca pytaniu: „co zrobił i z jakim skutkiem?”.

Kiedy referendum odwoławcze staje się niebezpieczną bronią polityczną? Przeczytaj nowy felieton o odpowiedzialności, emocjach i stabilności w samorządzie.

W biznesie zwalniamy za brak wyników. Dlaczego w samorządzie odwołanie polityka graniczy z cudem? Przeczytaj felieton o tym, jak odzyskać kontrolę nad władzą.

Kiedy polityka staje się teatrem, a obywatele widzami, największą cenę płaci państwo. Przeczytaj felieton o tym, jak polityka emocji niszczy reformy.

Kiedy polityka staje się teatrem, a obywatele widzami, największą cenę płaci państwo. Przeczytaj felieton o tym, jak polityka emocji niszczy reformy.

Polska kultura narzekania ma się świetnie. Dlaczego tak łatwo analizujemy porażki, a nie potrafimy cieszyć się z sukcesów? Przeczytaj nowy felieton.

Zmęczenie codziennym spektaklem politycznym nie wynika z ideologii, ale z braku skuteczności państwa. Polityka, zamiast rozwiązywać problemy, zaczęła je mnożyć. Dlaczego decyzje zastąpiono konferencjami prasowymi, a merytoryczne zarządzanie ustąpiło miejsca walce o wizerunek? Czas na radykalne rozdzielenie polityki od profesjonalnego rządzenia.